Doradztwo: Gregory@VapeFully.com  /  Zamówienia: help@VapeFully.com  /  Zadzwoń teraz: +48 61 62 55 420  /  Zaloguj  /  Rejestracja

  • en
  • de
  • cs
  • sk
  • it

5 błędów, które popełniamy podczas waporyzacji

Choć waporyzacja jest pod każdym względem lepsza od palenia, to na początkującego użytkownika czai się szereg pułapek, które mogą skutecznie zniechęcić do tej formy konsumpcji ziół. Popełnianie tych błędów jest zresztą często źródłem nieprawdziwych mitów na temat waporyzacji. Sprawdź, jakie są najczęstsze błędy popełniane przez początkujących użytkowników i jak tych błędów uniknąć. Dzięki naszemu poradnikowi waporyzacja będzie czystą przyjemnością, a Twój vaporizer będzie działał jak marzenie!

Niskiej jakości vaporizer

Wybór niskiej jakości vaporizera to pierwszy i najczęstszy błąd popełniany przez osoby wkraczające do świata waporyzacji. Sprawy nie ułatwia to, że bardzo często żądni zysku sprzedawcy będą Cię przekonywać, że plastikowy waporyzator za 200 zł, produkcji nikomu nieznanej chińskiej firmy, to świetny wybór, który na zawsze odmieni Twoje życie. Jeśli dasz się nabrać na zakup takiego „cuda” to popełnisz błąd, który zepsuje zabawę już na samym początku i da dwa możliwe skutki: albo stwierdzisz, że waporyzacja daje marne efekty i się do niej zniechęcisz, albo zdecydujesz się na zakup kolejnego urządzenia, tym razem już lepszej jakości. Dobrej jakości waporyzator to wydatek minimum 350-400 zł, więc chcąc zaoszczędzić i płacąc mniej, prawie na pewno nie będziesz zadowolony z rezultatów. Robiąc zakupy w VapeFully nie masz na szczęście nawet możliwości popełnienia tego błędu – sprzedajemy jedynie wysokiej jakości vaporizery sprawdzonych marek, wykonane z bezpiecznych dla zdrowia materiałów i gwarantujące odpowiedni poziom doznań z inhalacji.

Nieprawidłowe przygotowanie suszu

Drugim najczęściej popełnianym błędem jest nieprawidłowe przygotowanie ziół do waporyzacji. Początkujący użytkownicy często myślą, że palenie z waporyzatora rządzi się takimi samymi prawami jak tradycyjne palenie, tymczasem istnieje szereg istotnych różnic. Waporyzacja jak wiadomo daje o wiele lepsze efekty. Aby jednak je osiągnąć, kluczową sprawą jest odpowiednie przygotowanie suszu i naprawdę warto włożyć w to trochę wysiłku. Pierwszą kwestią jest odpowiednie zmielenie ziół. Prawie każdy vaporizer przenośny wymaga zmielenia suszu na bardzo drobną konsystencję, niemalże na pył – umożliwia to wydobycie z suszu znacznie większej ilości substancji aktywnych niż w przypadku zwyczajnego pokruszenia go w palcach czy nawet zmielenia przeciętnym młynkiem. To z kolei istotnie przekłada się na doznania płynące z waporyzacji – nie mieląc ziół w prawidłowy sposób po prostu marnujemy znaczną część zawartych w nich substancji. Dlatego zadbaj o dobry młynek, na przykład ten, który dodawany jest do urządzeń firmy produkującej najlepsze waporyzatory na świecie – Storz & Bickel.

Drugą sprawą jest odpowiednie nabicie ziół do komory urządzenia. Prawidłowe nabicie będzie oczywiście różne w przypadku różnych modeli urządzeń, jednak istnieje pewna ogólna prawidłowość. W waporyzatorach kondukcyjnych (zdecydowana większość przenośnych modeli) susz musi być ubity w komorze względnie ciasno, co umożliwi odpowiednią dystrybucję ciepła, konieczną dla optymalnej produkcji pary. W przypadku urządzeń działających w oparciu o konwekcję jest z kolei odwrotnie – dla najlepszej produkcji pary susz musi być na tyle luźny w komorze, by nie hamował przepływu ogrzewającego go gorącego powietrza. Zbyt ciasne ubicie suszu pogorszyłoby produkcję pary. Jeśli masz wątpliwość, jak powinieneś nabić swój vaporizer – napisz do nas, nasi eksperci z przyjemnością udzielą Ci fachowej porady.

Nieprawidłowa technika brania wdechów

Również technika wdychania pary znacznie różni się od zaciągania się dymem. W zdecydowanej większości przypadków waporyzator wymaga, aby parę wdychać bardzo powoli. W przypadku waporyzatorów kondukcyjnych, zbyt mocne i szybkie wdechy mogą spowodować nadmierne ochłodzenie komory grzewczej (za sprawą szybkiego dopływu chłodnego powietrza z zewnątrz), co pogorszy produkcję pary. W waporyzatorach konwekcyjnych z kolei, w przypadku zbyt szybkich wdechów gorące powietrze może nie zdążyć wystarczająco dobrze ogrzać suszu, aby wydobyć z niego optymalną ilość substancji aktywnych, przez co waporyzacja będzie mniej efektywna. Z powyższych powodów, w przypadku zdecydowanej większości modeli waporyzatorów (zarówno kondukcyjnych, jak i konwekcyjnych) zaleca się branie długich i powolnych wdechów, aż do napełnienia płuc parą do około ¾ ich pojemności. Następnie zaleca się dopełnienie płuc samym powietrzem, odczekanie sekundy lub dwóch i wypuszczenie pary. Trzymanie się takiej techniki w większości przypadków sprawi, że waporyzacja da najlepsze rezultaty.

Zaniedbany vaporizer

Zaniedbywanie czyszczenia waporyzatora również jest jednym z najczęstszych błędów początkujących użytkowników. Przez jakiś czas może nam to ujść na sucho, jednak na dłuższą metę zaniedbywanie czyszczenia pogorszy smak pary, obniży jej produkcję, przez co waporyzacja będzie dawać gorsze efekty. W skrajnych przypadkach brak czyszczenia może nawet doprowadzić do uszkodzenia sprzętu. Bezpośrednio po każdej inhalacji zużyty susz należy usunąć z komory, zaś samą komorę oczyścić małym pędzelkiem/szczoteczką z pozostałych wewnątrz drobinek ziół. Raz na jakiś czas, zależnie od tego, jaki vaporizer posiadamy i jak często z niego korzystamy, konieczne jest wykonanie pełnego czyszczenia komory, ustnika oraz ścieżki, przez którą przechodzi para. Do czyszczenia można używać alkoholu izopropylowego o mocy 99% lub specjalnych czyścików do vaporizerów – organicznych lub opartych również na alkoholu, jak THCleaner (dostępny w naszym sklepie). Szczegółowy poradnik dotyczący dbania o vaporizer znajdziesz tutaj.

Zbyt intensywna waporyzacja w krótkim czasie

Kolejny częsty błąd wynika z braku wiedzy na temat szybkości działania waporyzacji. Inhalacja z waporyzatora znacznie różni się pod tym względem od tradycyjnych metod przyswajania ziół. Korzystając z vaporizera trzeba jednak wiedzieć, że efekty inhalacji przychodzą z pewnym opóźnieniem, wynoszącym zwykle kilka minut. Niedoświadczony użytkownik po kilku wdechach może stwierdzić, że nic nie czuje i postanowić kontynuować inhalację, aż do uzyskania oczekiwanych efektów. Błąd! Takie działanie może spowodować, że efekty waporyzacji będą one silniejsze, niż moglibyśmy tego oczekiwać. Doskonałym przykładem jest nadmierna potliwość po waporyzacji zbyt dużej ilości mięty pieprzowej

A Wy jakie popełnialiście błędy podczas pierwszych inhalacji? Które z nich były najbardziej irytujące? Podzielcie się w komentarzach – jesteśmy ciekawi :)!

 

4 thoughts on “5 błędów, które popełniamy podczas waporyzacji

To jak najlepiej nabić VapCapa M?

lenmac
6 lipca 2018

Delikatnie, bez ubijania materiału roślinnego.

Lucas
12 lipca 2018

Jakie porady względem fokusvape pro?

Anonim
18 września 2018

To typowa kondukcja, czyli mielisz drobno, ubijasz lekko materiał w komorze, zaciągasz się powoli. Natomiast to ogólnie taki sobie sprzęt, z tego względu nie mamy go w swojej ofercie.

Lucas
19 września 2018

Dołącz do dyskusji

Wypowiedz się dodając komentarz!

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj tylko wartościowe treści

Copyright © 2018 VapeFully | All vaporizers sold on this website are intended only for aromatherapy use.